Patrycja Markowska zdradziła, jak zareagowała, gdy ktoś rozpoznał ją… jako córkę Grzegorza Markowskiego. Wokalistka ma na koncie dziesięć płyt i kilkadziesiąt singli, a mimo to dla części słuchaczy wciąż jest przede wszystkim córką legendarnego wokalisty Perfectu. Opowiedziała o tym w rozmowie z Polskim Radiem RDC.
Zabawna sytuacja na bazarze
Do wszystkiego doszło podczas zwykłych zakupów warzyw. „Młody chłopiec się do mnie uśmiecha. Ja już włosy poprawiam i mówię: »Boże, młode pokolenie i tak mnie poznaje?«” – relacjonowała. Chłopak przyznał jednak, że jej nie poznał, ale jego mama twierdzi, że to ktoś znany.
Wtedy do rozmowy dołączyła mama chłopca. „Nie wiesz, kim pani jest? Córka Grzegorza Markowskiego” – usłyszała wokalistka. „No dobra, pierwszy cios plaskacza, ale mówię – to mogę przeżyć jeszcze” – śmiała się Markowska.
„Zastanawiałam się, czy mnie to zabolało”
Artystka przyznała, że przez chwilę zrobiło jej się przykro. „Ja sobie myślę – chyba 10 wydanych płyt, 50 singli, a dla niektórych i tak będę córką mojego taty” – mówiła. Szybko jednak spojrzała na to inaczej. „Boże, jak miło, że lubią mojego tatę, że wspominają, że ktoś też pamięta piosenki starsze, że mówi o tym młodym ludziom. Na to trzeba tak patrzeć” – podkreśliła.
Jak dodała, nie może narzekać ani na frekwencję na koncertach, ani na sukcesy. „Po prostu trzeba mieć dużo dystansu” – podsumowała.
Tata wrócił na scenę dla córki
Grzegorz Markowski, wieloletni wokalista Perfectu, w 2019 roku ogłosił, że kończy karierę sceniczną. Kilka tygodni temu zrobił jednak wyjątek – niespodziewanie pojawił się na scenie podczas jubileuszu 25-lecia pracy artystycznej swojej córki. Patrycja Markowska wielokrotnie podkreślała, jak bardzo ceni sobie wspólne chwile z ojcem.
Też macie takich sławnych rodziców, że ludzie najpierw pytają o nich? 😉