Marcin Dorociński, czyli Wokulski z kinowej „Lalki”, obejrzał konkurencyjną wersję powieści Prusa – serial Netflixa. Na Instagramie opublikował wpis, w którym zaapelował do widzów o spokojną rozmowę o obu adaptacjach.
„Każdy artysta ma prawo do reinterpretacji”
Aktor nie skrytykował serialu w reżyserii Pawła Maślony. Przeciwnie – docenił odwagę twórców. „Każdy artysta ma prawo do reinterpretacji, zabawy, szaleństwa i przygody. I w taką właśnie szaloną podróż zabrał mnie Paweł Maślona” – napisał.
Ciepłe słowa skierował też do kolegi po fachu. Kreację Tomasza Schuchardta z serialu nazwał „wybitną”.
Apel o kulturę dyskusji
Obie „Lalki” od tygodni dzielą widzów i środowisko filmowe. Serial Netflixa ma zarówno obrońców, jak i ostrych krytyków. Dorociński poprosił o spokój. „Bardzo bym chciał, żebyśmy potrafili rozmawiać o obu »Lalkach« kulturalnie. Za każdym filmem stoją ludzie, ich praca i emocje” – podkreślił.
„Czytajcie Prusa!”
Aktor zachęcił też do wybrania się do kina na film Macieja Kawalskiego, który wszedł na ekrany 30 września. „Wasza obecność w kinach to wsparcie nie tylko naszego filmu, ale także dla polskiej kinematografii. Mamy nadzieję, że pełne sale pomogą producentom, dystrybutorom i sponsorom ponownie uwierzyć, że w Polsce można robić kino dobre i dochodowe” – napisał.
Wpis zakończył apelem: „Bierzcie z tego wszyscy! Znajdźcie swoją »Lalkę«! Czytajcie Prusa!”.
W kinowej „Lalce” obok Dorocińskiego występują m.in. Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka i Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki.