Edyta Górniak mogłaby zostać w jury „Tańca z gwiazdami” na stałe, ale Iwona Pavlović jest przeciw. Piosenkarka zasiadła w jury jako gość w odcinku disneyowskim i teraz stawia jeden warunek.
Warunek Górniak
W odcinku poświęconym filmom Disneya Górniak usiadła obok Iwony Pavlović, Rafała Maseraka, Tomasza Wygody i Julii Wieniawy, więc jury liczyło pięć osób. Zaśpiewała też „Kolorowy wiatr” z „Pocahontas”. Teraz mówi, że mogłaby dołączyć do programu na stałe, ale „pod jednym warunkiem – skład jury musiałby pozostać dokładnie taki sam jak podczas disneyowskiego odcinka”.
Pavlović: „Pięciu sędziów to za dużo”
Pavlović o samej Górniak mówi z podziwem: „To jest gwiazda ponad gwiazdy, to jest taka osoba, której się nie ocenia moim zdaniem”. Pomysłowi stałych pięciu jurorów jest jednak przeciwna: „Moim zdaniem na stałe pięciu sędziów to już za dużo, wiesz. Ja tak uważam”.
Jak tłumaczy, większy skład mógłby skracać czas na same tańce uczestników. Przywołała włoską wersję programu, w której, według niej, jest około dziesięciu jurorów, a odcinek trwa ponad trzy godziny. Woli skupienie na tancerzach.