Ralph Kaminski po miesięcznej przerwie wraca na scenę. W październiku odwołał występy ze względów zdrowotnych, a na początek listopada zapowiedział koncert w filharmonii w Szczecinie.
Październikowa przerwa
Na początku października na profilach artysty pojawiło się oświadczenie: „Kochani, ze względów zdrowotnych muszę wycofać się ze wszystkich aktywności zawodowych, jakie miałem zaplanowane na październik i skupić się wyłącznie na powrocie do formy/zdrowia. Z całego serca przepraszam organizatorów wydarzeń oraz publiczność, z którą miałem się spotkać”. Jak pisze Pomponik, ani wtedy, ani później artysta nie podał szczegółów.
Powrót w Szczecinie
W kolejnym wpisie Ralph Kaminski napisał: „Kochani, dziękuję za wsparcie i wyrozumiałość w ostatnim czasie. Wiele to dla mnie znaczy. Z początkiem listopada wracam na scenę. Do zobaczenia”. Potem dodał: „Wracamy na scenę. Zagramy w przepięknej filharmonii w Szczecinie. Trzymajcie kciuki! Bilety są jeszcze dostępne”. Fani odpowiadali m.in.: „Trzymamy kciuki”, „Super miejsce na powrót” i „Będzie dobrze”.
Po koncercie na Instagramie pojawił się wpis: „Dziękujemy za wspólny wieczór w Szczecinie, dziękuję że byliście! Na maxa tak pięknie nas przyjęliście”.
Czy faktycznie „trema”?
Pomponik w tytule pisze o tremie, ale w żadnym z przytoczonych wpisów artysta o niej nie wspomina. To komentarz autorki tekstu. Dokładnej daty koncertu w Szczecinie artykuł nie podaje, a informacje pochodzą wyłącznie z wpisów samego Kaminskiego.