Małgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała o trudnej drodze do macierzyństwa. W rozmowie z Ewą Chodakowską w cyklu „Ocal siebie” (Viva, 26 października) mówiła o leczeniu metodą in vitro i o tym, jak odbijało się ono na ciele i psychice.
Trzech synów po in vitro
Prezenterka ma trzech synów: Stanisława, Tadeusza i Henryka. Według opisu rozmowy wszyscy urodzili się dzięki in vitro. Henryk przyszedł na świat 10 czerwca 2020 roku i jest pierwszym wspólnym dzieckiem Rozenek-Majdan i Radosława Majdana.
Starania, które kosztowały ją wiele emocji
Starania o dziecko trwały, jak czytamy w opisie rozmowy, trzy i pół roku. W tym czasie dwukrotnie była w ciąży, ale żadnej nie udało się donosić. O leczeniu mówi: „To była zawsze u mnie taka rzecz, która kosztowała mnie dużo emocji, o których nie chciałam rozmawiać”.
Terapia hormonalna
Rozenek-Majdan zwraca uwagę, że „terapia hormonalna to jest coś, co dotyka kobiet szczególnie”. Opisała zmiany wagi, wyglądu i nastroju, a także płacz w samolocie, którego nie potrafiła opanować. „Nie wiesz, jaka się obudzisz, fizycznie i psychicznie” – mówi.
Wspomina też prośbę lekarza o jeszcze jedną próbę leczenia: „Dajcie, błagam, nam jeszcze jedną szansę”. Zaznaczyła, że płeć dziecka nie miała dla pary znaczenia, a jej mąż, jak twierdzi, nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo chce dziecka.