Kamil Kuroczko opowiedział, kiedy zaiskrzyło między nim a Kaeyrą. Tancerz, który w „Tańcu z gwiazdami” tańczył z Joanną Jędrzejczyk, mówił o związku z piosenkarką w internetowym programie „Na osobności”.
„Chcemy być ostrożni”
Para potwierdziła związek po tygodniach milczenia. Najpierw zrobiła to Kaeyra, w rozmowie z Pudelkiem, po tym jak pod koniec września paparazzi sfotografowali ich w czułej chwili. Kuroczko podkreślił, że oboje chcą ostrożnie podchodzić do tematu. Powiedział, że nie zna pary, której zaszkodziłoby, że nie mówi o związku, więc chcą, by rozwijał się spokojnie i zdrowo, zwłaszcza że mieli dotąd mało czasu dla siebie.
„Nie rozumiałem, co się dzieje”
Tancerz przyznał, że na początku nie chciał przed sobą przyznać, że się zakochuje. Jędrzejczyk miała zauważyć zmianę w jego zachowaniu podczas nagrywania zajawki programu, ale on tłumaczył to dobrym humorem. „Nie rozumiałem, co się dzieje” – mówił. Dodał: „Ludzie dookoła mnie mówili, że coś jest ze mną nie tak”. Obawiał się też, że uczucia rodzące się w miejscu pracy mogą wyglądać nieprofesjonalnie.
Zdjęcia paparazzi i dzień odpadnięcia
Gdy pojawiły się zdjęcia, Kuroczko był w szoku i bał się konsekwencji, bo związek wiele dla niego znaczy. Bez nich, jak mówi, pewnie nie musiałby o nim publicznie rozmawiać. W dniu, w którym Kaeyra odpadła z programu, został w studiu, żeby być przy niej. Próbowali potem wyjść osobno, by uniknąć uwagi, a wieczorem pojechał do niej ją wesprzeć.
Oboje wkrótce wracają do obowiązków zawodowych, dlatego chcą wykorzystać ten czas, by lepiej się poznać.