Andrzej Wrona po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o tym, jak trudne było dla niego rozstanie z zawodową siatkówką. W „Dzień Dobry TVN” były reprezentant Polski przyznał, że po zakończeniu kariery został ze wszystkim sam — i że pomogła mu psycholożka znana ze współpracy z Igą Świątek.
„Zostajesz sam z tym”
Wrona zakończył karierę po sezonie 2024/2025, po około 25 latach gry. Jak podkreśla, chciał odejść na własnych warunkach. „Wymarzyłem to sobie tak, żeby kończyć karierę wtedy, kiedy ja o tym zdecyduję” — mówił. Ważne były też sprawy rodzinne. „Chciałem też więcej czasu spędzać ze swoimi córeczkami, a one są w takim wieku — mają 2 i 5 lat” — tłumaczył.
Najtrudniejsze okazało się to, co przyszło później. „Nikt potem więcej nie dzwoni, nie pyta: »jak się czujesz?«” — przyznał. „Zostajesz sam z tym, że skończyłeś coś, co robiłeś przez 25 lat, co było ważne dla ludzi” — mówił.
Pomysł żony
Przez ostatnie cztery–pięć miesięcy gry siatkarz regularnie rozmawiał online z Darią Abramowicz, psycholożką sportową, którą kibice znają przede wszystkim ze współpracy z Igą Świątek. „Pracowałem z Darią Abramowicz, to był pomysł mojej żony” — zdradził. Rozmowy miały pomóc mu przygotować się na wielką zmianę i poukładać myśli związane z odejściem ze sportu, któremu poświęcił ćwierć wieku. „Bardzo polecam to każdemu sportowcowi” — dodał.
Żoną Wrony jest aktorka Zofia Zborowska-Wrona. To właśnie ona namówiła męża, by przed końcem kariery sięgnął po wsparcie specjalistki.
Mistrz świata w nowej roli
Andrzej Wrona to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy ostatnich lat. Środkowy był w składzie reprezentacji, która w 2014 roku zdobyła mistrzostwo świata, a w klubowej karierze grał m.in. w PGE Skrze Bełchatów i w warszawskim Projekcie, wcześniej występującym jako ONICO. Ma też swoją gwiazdę w Siatkarskiej Alei Gwiazd w Bełchatowie.
We wrześniu Wrona rozpoczął nowy rozdział — dołączył do ekipy „Dzień Dobry TVN”, gdzie prowadzi własny sportowy kącik i relacjonuje najważniejsze wydarzenia ze świata sportu. Jak widać, na antenie nie unika też rozmów o sprawach, o których sportowcy zwykle wolą milczeć.