Adam Ferency i Grzegorz Małecki spotkają się w nowej realizacji „Wroga ludu” dla Teatru Telewizji. Premiera spektaklu w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej została zaplanowana na poniedziałek 21 września o godz. 20:55 w TVP1. Aktorzy grają ludzi związanych z lokalną gazetą, której decyzje staną się ważną częścią konfliktu wokół odkrycia niebezpiecznej wody.
Dwaj aktorzy po tej samej stronie redakcji
Ferency wciela się w Aslaksena, wydawcę „Gońca Ludowego”, a Małecki w dziennikarza Hovstada. Początkowo redakcja chce nagłośnić ustalenia doktora Thomasa Stockmanna. Gdy sprawa zaczyna dotykać interesów wpływowych mieszkańców miasteczka, deklarowane poparcie słabnie. W tej opowieści prasa jest więc czymś więcej niż tłem wydarzeń: jej postawa wpływa na to, czy prawda dotrze do ludzi.
Obsadzenie Ferencego i Małeckiego w tych rolach pozwala pokazać dwa oblicza tej samej redakcji. Jeden z bohaterów zarządza gazetą, drugi pracuje jako dziennikarz. Obaj stają przed pytaniem, ile warte są wcześniejsze deklaracje, kiedy publikacja informacji może uderzyć w lokalne układy. Ich postacie nie są lekarzami prowadzącymi spór, ale bez mediów ten spór wyglądałby zupełnie inaczej.
O czym opowiada „Wróg ludu”?
Doktor Stockmann, grany przez Piotra Franasowicza, odkrywa zagrożenie związane z wodą w uzdrowisku. Chce ostrzec mieszkańców, lecz jego starszy brat Peter — burmistrz grany przez Łukasza Lewandowskiego — obawia się skutków ujawnienia sprawy. Zamknięcie uzdrowiska mogłoby oznaczać straty dla osób, które w nie zainwestowały. Zderzają się zatem bezpieczeństwo ludzi, interes miasta i osobiste ambicje bohaterów.
To ekranowa wersja dramatu Henrika Ibsena, ale TVP zapowiada ją jako opowieść o współczesnych mechanizmach manipulowania opinią publiczną. Reżyserka Małgorzata Bogajewska mówi o bardziej filmowej formie niż w przypadku swojej wcześniejszej telewizyjnej „Wizyty starszej pani”. W obsadzie znaleźli się także m.in. Krzysztof Globisz, Justyna Wasilewska i Sambor Czarnota.
Kiedy zobaczymy premierę?
TVP1 pokaże „Wroga ludu” 21 września o godz. 20:55. To propozycja nie tylko dla osób znających dramat Ibsena. Punkt wyjścia — odkrycie groźnej prawdy i pytanie, kto odważy się ją opublikować — jest czytelny także bez znajomości oryginału. Najciekawsze może okazać się to, jak telewizyjna realizacja pokaże moment, w którym sojusznicy lekarza zaczynają się od niego odwracać.