Maryla Rodowicz opublikowała na Instagramie zdjęcie z dorosłymi synami. Fotografia powstała nad mazurskim jeziorem, a pojawiła się kilka dni po koncercie na warszawskim stadionie, po którym w sieci było głośno o wpadce piosenkarki.
Zdjęcie znad jeziora
W piątek po południu na profilu 80-letniej artystki pojawił się wpis, który spodobał się fanom. Rodowicz pozuje na zdjęciu z obydwoma synami. Zabrakło tylko córki Katarzyny. Pod fotografią napisała: „Rzadko mi się udaje zrobić zdjęcie z moimi synami. Tak samo byliśmy uchachani nad tym samym jeziorem 30 lat temu. Taka sytuacja. Pozdrawiam was z Mazur”.
Internauci komentowali, że to „cudowna rodzinka”, a jeden z nich zauważył, że „Maryla malutka przy tych dryblasach”. O wpisie napisał Pomponik.
Co poszło nie tak na stadionie
Zdjęcie pojawiło się po trudniejszym momencie. Po koncercie na warszawskim stadionie w sieci było mnóstwo krytycznych głosów, a niektórzy pisali, że czas, by zeszła ze sceny. Rodowicz sama wyjaśniła kulisy. Jej zdaniem problem zaczął się dwa dni przed występem. „Dotarła do mnie wiadomość, że moje wyjście nie może przekroczyć siedmiu minut. A moje 3 utwory miały 12 minut” – opowiadała. Aranżer musiał więc skrócić wszystkie piosenki.
Na próbie wszystko grało, ale na koncercie, jak mówi, doszedł stres. „Scena wielka jak latający spodek, morze ludzi, emocje i wpadka” – wspominała. W pewnym momencie czekała na zwrotkę, a usłyszała, że chórek śpiewa refren. „No ludzie, ja ten numer śpiewam 46 lat. Tego się nie robi wokaliście dwa dni przed koncertem” – żaliła się. Pomponik pisze też o problemach z nagłośnieniem i tzw. odsłuchem, który artyści zakładają przed wyjściem na scenę.
Sklep z aparatami słuchowymi
W czwartek rano „Super Express” doniósł, że paparazzi przyłapali piosenkarkę w sklepie z aparatami słuchowymi. Gazeta wyjaśniła, że Rodowicz pojechała do protetyka słuchu, aby zrobić odlew ucha. To praktyka, którą co jakiś czas powtarzają gwiazdy estrady: odlew pozwala przygotować spersonalizowane słuchawki, które nie wypadają w trakcie koncertów.
Sama piosenkarka odpowiedziała tabloidowi krótko: „Nie mam żadnych problemów ze słuchem”.
Sylwester w TVP
Z informacji Pomponika wynika, że Maryla Rodowicz w tym roku nie odpuszcza sylwestra i wystąpi na imprezie TVP. Po wpadce 80-latka musiała, jak piszą dziennikarze, jakoś odpocząć, a w tym pomogli jej synowie.