Michał Szpak, trener w „The Voice of Poland”, nie krył rozczarowania po występie dwóch wokalistek ze swojej drużyny w „Bitwach”. Zamiast je krytykować, część winy wziął na siebie. Odcinek zobaczymy w sobotę o 20:30 w TVP2.
Duet, który nie zachwycił
O sytuacji napisała Eska. Według serwisu do nietypowej sceny doszło podczas realizacji zdjęć do kolejnego odcinka 17. edycji programu, który wraca do ramówki TVP2 po tygodniowej przerwie. W „Bitwach” naprzeciw siebie stanęły Julia Matczak i Wiktoria Zjawiony z drużyny Michała Szpaka.
Trener powierzył wokalistkom wspólne wykonanie utworu „II Most Wanted”, który nagrały Beyoncé i Miley Cyrus. Z relacji Eski wynika, że ta wersja nie zachwyciła jurorów. Jako pierwsi głos zabrali Kuba Badach oraz Tomson i Baron, którzy zwrócili uwagę na nierówny poziom obu prezentacji.
„Moje oczekiwania były największe”
Gdy przyszła kolej na Szpaka, zwrócił się bezpośrednio do Wiktorii i Julii. Przyznał, że wiązał z tym duetem duże nadzieje. „Trudne to jest bardzo dlatego, że właśnie przez tę całą sytuację moje oczekiwania względem tego, co ma się wydarzyć dzisiaj, były naprawdę największe ze wszystkich” – powiedział.
Zamiast ocenić same uczestniczki, zaczął od samokrytyki. „Mnie to trochę personalnie uderza, bo może to była zła decyzja, że sparowałem was” – mówił. Dodał też, że być może utwór był po prostu trudny do zinterpretowania.
„Biję się w pierś”
Najmocniejsze słowa padły na koniec. Szpak stwierdził, że jako trener „bije się w pierś” i że może tym razem, w ciągu siedmiu edycji, po prostu sobie z tą sytuacją nie poradził. Według Eski to nietypowa reakcja jak na jurora, który zwykle ocenia występy swoich podopiecznych.
Kiedy oglądać
Ostateczny werdykt Michała Szpaka poznamy w najbliższą sobotę. Nowy odcinek „Bitew” w ramach 17. sezonu „The Voice of Poland” zostanie wyemitowany w TVP2 o godzinie 20:30.