Maja Chwalińska za wygraną w turnieju WTA 1000 w Wuhanie zarobiła 665 tys. dolarów. To według kursu z 16 października niecałe 2,6 mln zł. Polka pokonała w niedzielnym finale Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2.
Ile dokładnie zarobiła Chwalińska?
Nagroda dla zwyciężczyni turnieju wynosiła 665 tys. dolarów. Przy kursie 3,88825 zł za dolara (z 16 października) daje to ok. 2 mln 585 tys. zł, czyli niemal 2,6 mln zł. To kwota brutto – nie uwzględnia ewentualnych podatków ani kosztów zawodniczki.
Pieniądze były już zagwarantowane po awansie do finału: za samo dojście do niego tenisistka dostawała 385 001 dolarów (ok. 1,5 mln zł). Zwycięstwo w meczu o tytuł podniosło nagrodę o prawie 280 tys. dolarów, czyli o ok. 1,09 mln zł.
Więcej niż rok temu
Dla porównania: Coco Gauff, która wygrała turniej w 2025 roku, dostała 596 tys. dolarów. Tegoroczna zwyciężczyni zarobiła więc o 69 tys. dolarów więcej. Cała pula nagród turnieju wynosiła 4 088 211 dolarów.
Skok w rankingu i droga do tytułu
Dzięki zwycięstwu Chwalińska awansuje w poniedziałkowym rankingu WTA z 22. na 11. miejsce. To jej pierwszy tytuł rangi WTA 1000. W finale przegrywała z Kartal 2:6 i 0:2 w drugim secie, ale odwróciła mecz. Wcześniej, w półfinale, pokonała Igę Świątek 7:5, 6:1.