Jubileuszowy Roztańczony PGE Narodowy miał być wielkim świętem. Część widzów Polsatu jest jednak rozczarowana. W sieci posypały się komentarze o złym nagłośnieniu, a krytyka spadła też na Marylę Rodowicz.
„W telewizji nie da się tego słuchać”
Jak opisuje Plejada, pod nagraniami z występów Skolima, Maryli Rodowicz czy Cleo pojawiła się lawina komentarzy. Internauci narzekali na problemy techniczne, echo i akustykę stadionu. „Straszne echo”, „Nagłośnienie tragicznie, w telewizji nie da się tego słuchać. Szkoda, bo koncert super”, „Nie wierzę, że organizatorzy tego nie słyszą” – pisali.
Najwięcej emocji wzbudził występ Cleo. Widzowie zauważyli, że wokalistka przez cały występ dawała znaki, że coś jest nie tak z odsłuchem. „Jak można tak komuś zepsuć występ, gdzie widać, jak pokazuje, że coś nie tak ma z odsłuchem” – czytamy w jednym z komentarzy.
Maryla Rodowicz pod ostrzałem
Maryla Rodowicz wykonała „Kolorowe jarmarki” oraz zapowiadany duet z Roxie Węgiel „Damą być”. Jak relacjonuje Pudelek, części fanów jej solowy występ się nie spodobał. Zwracali uwagę, że gwiazda nie brzmiała tak dobrze jak zwykle i miała problem, by zgrać się z chórkami. „Nie udźwignęła, jest wielka, ale było nienajlepiej”, „Chórki nie wiedziały, co robić” – pisali internauci. Część z nich winą obarczała jednak realizację, a nie samą artystkę.
Scena 360 stopni i tłumy na stadionie
Tegoroczna, 10. edycja koncertu odbyła się w sobotę, 10 października, w Warszawie. Po raz pierwszy scena stanęła na środku stadionu, w układzie 360 stopni. Wystąpili m.in. Maryla Rodowicz, Roxie Węgiel, Cleo, Skolim, Golec uOrkiestra, Andrzej Piaseczny i Zenek Martyniuk. Mimo narzekań na dźwięk wielu widzów chwaliło samą zabawę – a występ Skolima, który wjechał na scenę różowym autem, okrzyknięto jednym z najlepszych momentów wieczoru.