Paweł Domagała po latach wrócił do historii przeboju „Weź nie pytaj”. W podcaście „Bliskoznaczni” opowiedział, że niewiele osób wierzyło w tę piosenkę, a nagły sukces odmienił jego życie.
„Ten numer się nie nadaje do radia”
Paweł Domagała jest aktorem filmowym, serialowym i teatralnym, znanym m.in. z „Gotowych na wszystko”, „Drugiej szansy” i „Wkręconych”. Zajmuje się też muzyką: wydał pięć albumów, a singiel „Weź nie pytaj” w 2018 roku stał się wielkim przebojem.
W rozmowie z Katarzyną Nosowską i Mikołajem Krajewskim przyznał, że takiego sukcesu zupełnie się nie spodziewał. „Lubię tę legendę, że mi wszyscy odpisali, że ten numer się nie nadaje do radia. I on nagle z dnia na dzień stał się jakimś internetowym hitem” – wspominał.
Miliony z dnia na dzień
Aktor opowiedział, że o skali popularności dowiedział się na wakacjach. „Patrzę milion. Coś się popsuło. Okazało się, że te miliony tak idą z dnia na dzień. Byłem trochę rozpoznawalny, ale nie tak. To się wydarzyło momentalnie i telefony, reklamy, koncerty, wszystko. To było dziwne” – dodał.
Rodzina w centrum uwagi
Jak pisze Pomponik, nagła popularność wpłynęła także na bliskich artysty. Domagała od lat jest związany z aktorką Zuzanną Grabowską, córką Andrzeja Grabowskiego. W czasie, gdy przebój zdobywał słuchaczy, małżonkowie oczekiwali narodzin drugiego dziecka, więc nie zawsze dobrze czuli się z tym, że ktoś ich rozpoznaje i zaczepia na ulicy.
Mimo to aktor nie ma wątpliwości, że warto było. „Suma summarum to jest super. To zmieniło moje życie, nie ma co ukrywać” – powiedział. Według Pomponika do dziś ma do piosenki ogromny sentyment i wzrusza się, gdy słuchacze nadal chętnie do niej wracają.
Informacje pochodzą z relacji Pomponika, który opisuje wypowiedzi z podcastu „Bliskoznaczni”.