Irena Santor, która ma 91 lat, pojawiła się na ściance jako gość projektantki Doroty Goldpoint. Opowiedziała, dlaczego jej zdaniem „starość jest piękna, jeśli się ją zauważy i ładnie podkreśli”.
Na ściance w błękitnym kostiumie
Według Pomponika Irena Santor w ubiegły wtorek pozowała fotoreporterom jako gość Doroty Goldpoint, która – jak pisze serwis – wkracza z nową marką. Wokalistka miała na sobie błękitny kostium i perłowy naszyjnik. Artykuł nie podaje nazwy marki ani wydarzenia, więc nie możemy ich wskazać.
Zdjęcia z wieczoru wywołały komentarze internautów. Wśród zacytowanych są m.in.: „Wysoka kultura, szyk i elegancja. Brawo” oraz „Pani Irena wygląda cudownie”.
„Trzeba otaczać się dobrymi ludźmi”
W rozmowie z AKPA artystka powiedziała o projektantce: „Znam Dorotę od wielu lat. Bardzo jej kibicuję, ponieważ jest dobrym człowiekiem. Mam już swoje lata i wiem z doświadczenia, że trzeba otaczać się dobrymi ludźmi, a Dorota do nich należy”. Dodała, że projektantka „wymyśla coś specjalnie dla nas, a w szczególności dla dojrzałych kobiet”.
O wieku mówiła tak: „Starość jest piękna, jeśli się ją zauważy i ładnie podkreśli. Dorota potrafi ubrać dojrzałe kobiety, właśnie ubrać, a nie przebrać, co jest niezwykle ważne”. Na koniec zachęciła do poczucia humoru: „Miejmy przy tym poczucie humoru, bo ono tak bardzo pomaga, gdy potrafimy żartować z siebie i z innych, ale w sposób taktowny”.
Wcześniej w „Tańcu z gwiazdami”
Irena Santor była też honorowym gościem niedawnego odcinka „Tańca z gwiazdami”, w którym uczestnicy tańczyli do jej przebojów. Pomponik zauważa, że artystka jest tuż przed 92. urodzinami. Większość cytatów w artykule dotyczy promowanej marki projektantki, a oryginalnej rozmowy z AKPA nie udało nam się sprawdzić.