Beata Ścibakówna była na widowni 9. odcinka „Tańca z gwiazdami” i oglądała występ Heleny Englert do piosenki Ireny Santor. Według Pomponika aktorka nie potrafiła powstrzymać łez wzruszenia, a jurorzy pochwalili parę.
Występ do piosenki Ireny Santor
Helena Englert, która ma 26 lat, tańczy w programie w parze z Romanem Osadchym. W 9. odcinku zatańczyła do piosenki Ireny Santor, gościa honorowego wieczoru. Na widowni siedziała wtedy Beata Ścibakówna. Pomponik pisze, że układ „wyjątkowo wzruszył” aktorkę, a ta „nie potrafiła powstrzymać łez wzruszenia”.
Co powiedzieli jurorzy
Według serwisu para dostała od jurorów maksymalną liczbę punktów. Artykuł nie podaje, ile ich było. Tomasz Wygoda powiedział do Heleny: „Ty pokazujesz, że sobie pięknie z tym radzisz”. Rafał Maserak ocenił: „To był majstersztyk, jeżeli chodzi o pracę stóp, przejście z nogi na nogę. To było prawidłowo zrobione. Postęp jest rewelacyjny”.
Pomponik zaznacza, że w jednym z wcześniejszych odcinków z Heleną zatańczył jej ojciec, Jan Englert, a ich wspólna choreografia, jak czytamy, zachwyciła widzów w studiu i przed telewizorami.
Faworytka programu?
Autor tekstu pisze, że Helena i Roman Osadchy potwierdzili „rewelacyjną formę”, i wymienia ich wśród mocnych kandydatów do finału. To ocena redakcji Pomponika, nie wynik głosowania. Do finału 19. edycji zostało kilka odcinków.
Jak oceniacie występ Heleny Englert?