Joanna Kulig opowiedziała „Telemagazynowi” o radzie, którą usłyszała od Jana Frycza w szkole aktorskiej. Od śmierci aktora minęły trzy miesiące.
Rada z czasów szkoły teatralnej
Joanna Kulig ukończyła krakowską Akademię Sztuk Teatralnych w 2007 roku. Wśród jej wykładowców byli m.in. Anna Dymna, Jerzy Stuhr, Krzysztof Globisz i Jan Frycz. Jak pisze Pomponik, aktorka zdradziła, jaką wskazówkę od Frycza nosi w pamięci do dziś.
Zachęcał ją, by podczas pracy zawsze znajdowała przestrzeń tylko dla siebie, pozwalającą się wyciszyć i skupić. W rozmowie z „Telemagazynem” powiedziała: „Gdy jesteś na planie, pamiętaj o swojej przestrzeni dla siebie. Nie masz pokoju czy kampera, to przesuń krzesło, żeby znaleźć swoje miejsce odosobnienia. Pamiętaj, żeby iść, odpocząć, inne osoby będą cię zagadywać”.
Pożegnanie Jana Frycza
Jan Frycz zmarł 15 sierpnia. Według Pomponika jego śmierć była jednym z najgłośniejszych wydarzeń w świecie kultury ostatnich miesięcy. Pogrzeb we wrześniu miał charakter państwowy, a aktor spoczął w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
W niedzielę, tuż przed emisją „Tańca z gwiazdami”, pokazano specjalny odcinek programu „Być gwiazdą” poświęcony aktorowi. Jan Englert mówił w nim: „Frycz wymyka się wszystkim kategoriom. Był stuprocentowym aktorem. To była treść jego życia. Scena i kamera”. Anna Dymna opowiadała o początkach ich znajomości i wspólnej pracy w krakowskim teatrze improwizacji.
Wspomnienie Joanny Kulig pokazuje inną stronę aktora: nie tylko wielkiego artystę, ale też nauczyciela, który dawał młodym ludziom praktyczne wskazówki na początku drogi.
Oparliśmy się na relacji Pomponika, który powołuje się na rozmowę z „Telemagazynem”. Samej rozmowy nie udało nam się odczytać, więc cytaty podajemy za Pomponikiem.