Doda poinformowała w sobotę 31 października, że nie żyje jej pies Foxy. Piosenkarka przez kilka dni walczyła o jego życie. Zwierzak zmarł dzień po swoich trzecich urodzinach.
„Dziś umarliśmy razem”
O stracie artystka napisała w relacji na Instagramie. „Mój ukochany pies przyjaciel dzień po swoich 3 urodzinach zmarł. Serce nie wytrzymało, mimo że już poprawiał się oddech. Zabrakło kilku dni… Dziś umarliśmy razem, a tylko tobie przestało bić serce” – czytamy we wpisie, który cytują Super Express, Muzotakt i BlaskOnline.
Choroba zaczęła się nagle
Pierwsze niepokojące sygnały Doda pokazała w poniedziałek 26 października. Foxy wymiotował i źle się czuł, więc początkowo podejrzewała zatrucie. Kiedy stan psa się pogorszył, zawiozła go do kliniki. W nagraniu z samochodu płakała i mówiła, że nie wie, czy da radę nagrać zaplanowany na kolejny dzień spot sylwestrowy.
„To nie jest od serca, tylko ma bardzo ostrą niewydolność płuc. Nie wiem od czego, nie mam pojęcia” – opowiadała wtedy. Dodała: „Bardzo wierzę w energię. Bardzo was proszę, żebyście wysyłali teraz dobrą dla Foxy’ego. Następne godziny są kluczowe”.
Noc, lekarze i inkubator
We wtorek rano piosenkarka przekazała, że Foxy przeżył noc, ale nie reaguje na leki. „Jego całe płuca są zajęte, obrzęk jest bardzo poważny, nie jest w stanie oddychać. Nie ma chorego serca, nie ma chorego niczego innego poza płucami. Wszyscy doktorzy zachodzą w głowę, co jest przyczyną tak nagłej niewydolności płuc” – mówiła. Pies trafił do inkubatora. Z relacji SE wynika, że lekarze stwierdzili ciężkie zapalenie płuc.
Super Express pisze też, że w pierwszej klinice zaproponowano eutanazję. Doda się na to nie zgodziła i zorganizowała przeniesienie psa do innej placówki, bo wierzyła, że można go uratować. Organizm Foxy’ego był tak osłabiony, że cała energia szła na oddychanie. Piosenkarka trzy razy dziennie dostawała raporty o jego stanie i nie mogła spać. Prosiła też fanów, by nie wysyłali jej historii o śmierci zwierząt w podobnych sytuacjach: „To mi nie pomaga”. W czwartek 29 października mówiła, że jest „na etapie dobrej myśli” – pisaliśmy o tym wcześniej.
„Foxy, wybacz mi”
Po śmierci psa Doda opublikowała kolejne relacje. Według BlaskOnline na jednym z nagrań leży przy Foxym otulonym różowym kocykiem i płacze, na innym trzyma go w ramionach, a podpis brzmi „Foxy, wybacz mi”. W relacji z soboty, którą opisuje Muzotakt, mówiła: „Powinnam cały czas stać pod tym inkubatorem. Przytulać go za każdym razem, kiedy wyjmowali go na badania”. W kolejnym wpisie podziękowała za wsparcie i napisała, że nie ma już siły.
Wsparcie fanów
Pod relacjami pojawiło się wiele wyrazów współczucia. „Nie ma słów, które ukoją smutek po stracie tak wielkiego przyjaciela. Przytulam mocno w tym trudnym czasie” – napisała jedna z fanek. „To jest ból nie do opisania… to jak strata dziecka” – dodała inna. Część internautów uważa, że tak intymne chwile nie powinny trafiać do sieci, ale według BlaskOnline większość odpowiada, że każdy przeżywa żałobę po swojemu.
Dwa pieski, wspólny teledysk
Foxy dołączył do rodziny Dody w sierpniu 2024 roku. Wcześniej, pod koniec 2023 roku, zamieszkał u niej Wolfie, wtedy półroczny pies, któremu budowanie zaufania do nowej opiekunki zajęło około półtora miesiąca. Obydwa to długowłose chihuahua. Muzotakt przypomina, że psy wystąpiły w teledysku piosenkarki do utworu „Pamiętnik”, a Doda angażuje się w pomoc zwierzętom: w styczniu 2026 roku odwiedzała schroniska i apelowała o adopcje.