Iwona Pavlović wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią mamy. Jurorka „Tańca z gwiazdami” przyznaje, że nadal sobie z tym nie radzi i często z nią rozmawia.
„Nie radzę sobie”
Na początku tego roku media poinformowały o śmierci 92-letniej mamy tancerki, która odeszła po długiej chorobie. W jednym z wywiadów Pavlović powiedziała wprost: „Nie radzę sobie. Kompletnie sobie nie radzę”. Dodała, że to chyba dla niej jeszcze za wcześnie.
„Bardzo często z nią rozmawiam”
Opowiedziała też, jak wygląda jej codzienność po stracie. „Miałam jednak z mamą tak cudowną więź, że bardzo często z nią rozmawiam” – przyznała. Nie ukrywa, że bywają trudniejsze dni: „Czasami mam takie dni, że zakopuję się w łóżku i po prostu płaczę”.
„Trzeba być szczęśliwym dzisiaj”
W rozmowie z „Super Expressem” mówiła, że po śmierci mamy zmieniło się jej podejście do życia: „Trzeba być szczęśliwym dzisiaj, nie wczoraj i nie jutro, tylko właśnie dzisiaj”. O stracie i emocjach po niej opowiadała także w maju w programie „VIVA! Bez tabu”, w którym mówiła o miłości, związkach i swoich życiowych wyborach.