Katarzyna Niewiadoma-Phinney ma kolejny medal mistrzostw świata. 26 września w Montrealu Polka zajęła drugie miejsce w wyścigu ze startu wspólnego kobiet elite, przegrywając na finiszu jedynie z Holenderką Demi Vollering. To już drugi w karierze medal mistrzostw świata w wyścigu ze startu wspólnego — w 2021 roku w Belgii Niewiadoma sięgnęła po brąz.
Forma z Tour de France przeniesiona na mistrzostwa
Wyścig w Montrealu liczył 180,4 kilometra i prowadził osiem razy po miejskiej pętli, z łącznym przewyższeniem 2570 metrów. Do rywalizacji o złoto, oprócz Niewiadomej i triumfującej Vollering, włączały się także Lotte Kopecky, Elisa Longo Borghini oraz Marlen Reusser.
Srebrny medal to potwierdzenie znakomitej formy Polki w tym sezonie. Latem zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes — ponownie za Vollering — a po drodze wygrała górski etap kończący się na Mont Ventoux. Po Tour Niewiadoma zrezygnowała z udziału w innych wyścigach, żeby w pełni skupić się na przygotowaniach do mistrzostw świata, które odbywały się w dużej mierze na zgrupowaniu w Colorado.
Ślub bez rodziny i bez świadków
Kolarka od 2024 roku jest żoną Amerykanina Taylora Phinneya, również byłego zawodowego kolarza — stąd drugi człon jej nazwiska. Para pobrała się w tajemnicy w Colorado, dokąd na ceremonię dojechała na rowerach. Na ślubie nie było nikogo z rodziny ani znajomych, nie było też świadków.
„Jesteśmy osobami publicznymi, więc miło było przeżyć tak duże wydarzenie w naszym życiu bardzo prywatnie. Nie było nikogo z rodziny” — wyjaśniała później Niewiadoma. Dodawała też, że parze zależało na chwili tylko dla siebie: „Chcieliśmy po prostu być razem i powiedzieć sobie rzeczy, które mówimy tylko sobie nawzajem, a nie w obecności znajomych, rodziców czy rodzeństwa. Coś, co będzie tylko nasze”.
Taylor Phinney sam pochodzi z kolarskiej rodziny — jego matka, Connie Carpenter-Phinney, zdobyła złoty medal olimpijski w kolarstwie, a ojciec, Davis Phinney, również był zawodowym kolarzem.